Prasa o Nas



Prasa o Nas - Kolporter

  1. W sieci saloników Kolportera wzrasta popularność produktów gamingowych 28 May 2019, 6:05 pm

    Kolporter, czyli największy dystrybutor prasy w Polsce, zarządza obecnie siecią około 800 saloników prasowych. Według najnowszej informacji prasowej w salonikach Kolportera rośnie sprzedaż produktów gamingowych (wszelkiego rodzaju gry, doładowania, kody i karty wykorzystywane przez graczy), a wraz z nią zmienia się także profil klienta. Pierwsze tego typu produkty spółka wprowadziła do swojej oferty w 2015 roku - dziś stanowią już osobną kategorię.

     

     

    „Gry oraz doładowania do gier, konsol i platform gamingowych są dominujące w tej kategorii, ale nie ograniczamy się tylko do nich. To półka produktowa, którą staramy się traktować możliwie szeroko. Obejmuje różnego rodzaju produkty, umożliwiające aktywność w Internecie, czyli również np. internetowe środki płatnicze Paysafecard, karty Google Play czy wprowadzone w ubiegłym roku karty podarunkowe Amazon.de i Allegro" - mówi Dariusz Materek, rzecznik prasowy Kolportera. - „Stała aktywność w Internecie, korzystanie z aplikacji, platform, e-sklepów to dziś codzienność dla wielu klientów, zwłaszcza z tzw. „pokolenia milenialsów". Te produkty są więc dla nich częścią stałych zakupów. Coraz częściej więc saloniki odwiedzają młodsi kupujący, w przedziale wieku 20-30 lat. Szacujemy, że z roku na rok ta grupa kupujących rośnie w naszej sieci o ok. 8-10 procent" - dodaje rzecznik.

     

    Według Kolpoltera sprzedaż produktów gamingowych na salonik w ubiegłym roku była o około 12 procent wyższa niż w poprzednim, a wynik ten stale rośnie. Spółka zakłada, że w tym roku wprowadzi do oferty kolejne produkty growe, jeszcze bardziej zwiększając tym samym aktywność zakupową młodych klientów.

     

     

    „To bardzo dynamiczna kategoria, która praktycznie cały czas ewoluuje. Jej rozwój to proces stały, nieodłącznie związanym z rozwojem technologicznym. Od nas, dystrybutorów i sprzedawców, wymaga szczególnej uwagi - musimy na bieżąco analizować zmieniające się trendy, nowości, a przede wszystkim oczekiwania klientów. Zakładamy, że w tym roku - analogicznie do poprzednich - wprowadzimy kilka nowych produktów gamingowych" - mówi D. Materek.

  2. Milion Liptonów do wygrania 10 May 2019, 7:05 am

    Ponad milion nagród można wygrać w loterii „Milion Liptonów do wygrania”, która ruszyła 1 maja br. Wśród nagród znajdują się m.in. półlitrowe butelki Lipton Ice Tea o smaku brzoskwiniowym, które można odbierać w salonikach Kolportera na terenie całego kraju. Akcja będzie trwać do 30 lipca, a twarzą loterii jest Patricia Kazadi.

     

    W loterii może wziąć udział każdy, kto kupi jeden z promocyjnych produktów marki Lipton Ice Tea. Promocją objęte są napoje o smakach Lemon, Peach, Mango, Green, Green Lime&Mint, Matcha Yazu Lime oraz Matcha Ginger&Lemongrass, w butelkach o pojemności 0,5l, 1l, 1,5l oraz 2l. Pula nagród rzeczowych obejmuje 8000 produktów z indywidualnym projektem, a jest wśród nich 3000 plecaków, 3000 koszulek oraz 2000 toreb. Na uczestników loterii czeka także milion półlitrowych napojów Lipton Ice Tea Peach. Nagrody otrzymają te osoby, które pod nakrętką butelki znajdą jedną z informacji o wygranej: „Wygrałeś plecak”, „Wygrałeś T-shirt”, „Wygrałeś torbę” lub „Lipton Ice Tea 0,5l”. Gadżety z indywidualnym projektem będzie można odebrać bezpośrednio u producenta, firmy Cupsell, zaś półlitrowe napoje Lipton Ice Tea w salonikach Kolportera, znajdujących się na terenie całego kraju.

     

    – To kolejna akcja organizowana w salonikach Kolportera wspólnie z koncernem PepsiCo. W ubiegłych latach bardzo dużym zainteresowaniem cieszyły się programy konsumenckie, w których do odbioru były różne gadżety sygnowane logo Pepsi. Sukcesem okazały się akcje, organizowane przez nas wspólnie z PepsiCo i JuraParkami. Każda osoba, która zakupiła u nas trzy butelki promocyjnych napojów, odbierała wejściówkę do jednego z trzech JuraParków – mówi Dariusz Materek, rzecznik prasowy Kolportera.

  3. Startery a2Mobile można rejestrować także w kioskach Kolportera 25 Apr 2019, 7:04 am

    Kolporter poinformował dziś, że od tego miesiąca nie tylko sprzedaje, ale także rejestruje karty pre-paid a2Mobile, czyli początkowo czysto internetowej marki, należącej obecnie do spółki Premium Mobile.

     

    Kolporter i Premium Mobile, w którą to sieć zainwestował niedawno Zygmunt Solorz oraz grupa Cyfrowy Polsat nawiązały współpracę na początku roku - podał dystrybutor.

     

    Oprócz Premium Mobile, w salonach Kolportera klienci mogą kupować i rejestrować startery oraz kupić doładowania do jeszcze sześciu sieci komórkowych: T-Mobile, Plus, Play, Orange, Lycamobile i Virgin Mobile.

  4. Coraz więcej akcji promocyjnych w salonikach Kolportera 19 Apr 2019, 8:04 am

    Organizacja akcji promocyjnych i reklamowych w salonikach Kolportera nabiera tempa. Obecnie w sieci Kolportera trwają dwie tego typu akcje, a już niebawem rozpoczną się kolejne.

    Przypomnijmy, że do końca kwietnia, we wszystkich salonikach, trwa program konsumencki „Milion Grześków do wygrania”. Trwająca od lutego akcja buy & get polega na wydawaniu wafelków „Grześki” wszystkim klientom, którzy we wnętrzu promocyjnego opakowania wcześniej kupionego wafelka znaleźli napis „WYGRAŁEŚ Grześki kakaowe 36g”.

    To nie jest jedyna akcja promocyjna trwająca w sieci Kolportera.

    – W ubiegłym miesiącu w naszych salonikach mieliśmy akcję skierowaną głównie do kobiet. Przy zakupie wybranych tytułów prasy kobiecej wydawaliśmy katalogi marki Monnari. Inna, niedawno wdrożona w naszej sieci akcja samplingowa, skierowana jest do szerszej grupy odbiorców, nie tylko pań. Przy zakupie wybranych tytułów prasowych każdy klient otrzymuje katalog firmy OBI. Akcja ruszyła 3 kwietnia i potrwa do 10 maja lub do wyczerpania puli 30 000 katalogów, objętych jest nią 147 saloników – mówi Aleksandra Łanocha, starszy specjalista ds. marketingu w Kolporterze.

    Coraz więcej producentów, dostawców, a także agencji reklamowych docenia ofertę marketingową Kolportera.

    – Firmy, które zainteresowane są promocją swoich produktów, szukają partnera, który zajmie się kompleksowo obsługą całej akcji i będzie ją w stanie przeprowadzić na terenie całego kraju. My, z naszą siecią saloników Kolportera, idealnie się wpisujemy w te poszukiwania. Nasze punkty zlokalizowane są w całym kraju, a rocznie obsługujemy w nich 60 mln klientów. W ten sposób zapewniamy szerokie dotarcie z każdą promocją. Dodatkowo, dzięki autorskim rozwiązaniom systemowym, informatycznym i logistycznym, które ciągle rozwijamy, umożliwiamy sprawną realizację praktycznie każdej akcji we wskazanym czasie, z dotarciem do ściśle określonej grupy odbiorców na terenie całego kraju lub wybranego regionu. Ważne jest także, że dysponujemy własną siecią logistyczną, a klient na każdym etapie akcji ma dostęp do analiz i możliwość modyfikowania przebiegu promocji. Poza tym każda akcja wspierana jest komunikatami bezpośrednio w salonikach i za pośrednictwem mediów. Dzięki ponad dwudziestopięcioletnim doświadczeniom, naszej skali, a także własnemu systemowi IT, jesteśmy w stanie w przeprowadzić w naszej sieci wiele akcji równorzędnie – mówi Aleksandra Łanocha.

    Przykładem miesiąca, w którym wdrożono równocześnie kilka akcji, jest kwiecień. Oprócz wspomnianych dwóch promocji, które już trwają, na 24 kwietnia zaplanowany jest start akcji marki Kinder, w której na odbiór będzie czekać 40 000 plecako-worków. Promocja będzie trwała do 31 lipca 2019 roku, a będzie polegać na wydawaniu plecako-worka Kinder za każde 15 promocyjnych opakowań takich produktów jak: Kinder Mleczna Kanapka 28g, Kinder Maxi King 35g, Kinder Pingui Choco 30 g, Kinder Pingui Cocco 30g, Kinder Pingui Caramel 30g i Kinder Yogurt-Slice 28g.

    Dodatkowo saloniki Kolportera włączone są w loterię „Owocna jazda z Tymbarkiem”, która trwa od 8 kwietnia do 7 czerwca. Aby wziąć w niej udział, wystarczy kupić w saloniku Kolportera dowolny produkt Tymbark w butelce o pojemności 300 ml lub 500 ml i zarejestrować się wypełniając formularz na stronie www.owocnajazda.pl. Nagrodami w loterii są: samochód Toyota Yaris, 2 skutery Vespa Primavera 50, 9 rowerów Tymbark oraz 610 nagród pieniężnych w wysokości 50 zł. Warunkiem otrzymania nagrody jest zachowanie dowodu zakupu.

    Więcej o działaniach marketingowych Kolportera w rozmowie z dyrektorem marketingu, Robertem Szczepaniakiem: CZYTAJ TUTAJ. 

  5. Jesteśmy wszędzie tam, gdzie nasz klient 12 Apr 2019, 9:04 am

    O odpowiedzialności za obsługiwany rynek, podnoszeniu jakości punktów sprzedaży, najistotniejszych narzędziach reklamy oraz autopromocji i sposobach na skuteczny shopper marketing mówi Robert Szczepaniak, dyrektor marketingu Kolportera.

     

    Jesteście największym dystrybutorem prasy, w naszym kraju działa prawie 800 Saloników Kolportera. W 2018 roku Kolporter przewiózł w sumie około 1 miliarda egzemplarzy gazet i czasopism, a kierowcy firmy przejechali ponad 32 miliony kilometrów. Rzeczywiście, jak w znanym powiedzeniu – „duży może więcej”? Raczej „duży musi więcej”. Mam tu na myśli fakt, że pozycja lidera nakłada pewne zobowiązania, wiąże się z odpowiedzialnością za obsługiwany rynek. Lider musi o niego dbać, być gwarantem jego stabilności. Odczuliśmy to wyraźnie zwłaszcza w ubiegłym roku. Problemy jednego z dystrybutorów spowodowały, że w krótkim czasie musieliśmy przyjąć do dystrybucji zwiększone nakłady prasy, dostarczyć je do nowych punktów. Znacząco zwiększyliśmy na przykład dostawy do małych miejscowości. Liczba punktów zlokalizowanych w miejscowościach liczących poniżej 5 tys. mieszkańców, które obsługujemy, wzrosła w stosunku do 2017 r. o ok. 43 proc. Dziś dostarczamy prasę do wszystkich miast, powiatów i gmin w Polsce, w sumie do ok. 5000 miejscowości.

    Od ponad 1,5 roku prowadzicie intensywną restrukturyzację sieci, która ciągle ewoluuje. Z czym związane są te działania?
    Ewolucja w przypadku małych punktów, w których większość asortymentu stanowią produkty impulsowe jest w zasadzie procesem stałym. Fundamentalny powód to zmieniające się oczekiwania klientów. W ostatnich latach te zmiany są szczególnie dynamiczne. W przypadku produktów impulsowych bardzo trudno jest zbudować lojalność, chcąc więc zachować atrakcyjność rynkową musimy być maksymalnie elastyczni, reagować bardzo szybko. Dotyczy to oczywiście przede wszystkim asortymentu, ale nie tylko. Przykładowo – coraz większe znaczenie ma dziś dla klienta, postrzegana podświadomie, wyższa jakość punktu sprzedaży. Kupując zwracamy większą, niż kilka lat temu, uwagę na wystrój sklepów, estetykę ekspozycji – nawet w tak małych punktach jak saloniki. Restrukturyzacja sieci, którą obecnie prowadzimy jest więc ukierunkowana na podnoszenie jakości naszych punktów sprzedaży. Co nie oznacza oczywiście, że odchodzimy od ewolucji asortymentowej – ta dzieje się w zasadzie cały czas. Porównując saloniki sprzed kilkunastu lat z tymi, które działają obecnie widać wyraźnie, że mamy do czynienia z zupełnie różnymi punktami sprzedaży.

    W 2018 roku saloniki Kolportera były wykorzystywane w ponad 30 akcjach wydawania nagród w programach konsumenckich, m.in.: Winiary, Mola, Telepizza, Mastercard, Monnari, Labofarm. Łącznie w ich kampaniach rozdano kilka milionów sampli. Czy tego typu działania promocyjne pozytywnie wpływają na postrzeganie sieci?
    Oczywiście, każdy program konsumencki czy akcja promocyjna działają pozytywnie również na punkt, w którym wydawane są nagrody. Wywołują u klienta pozytywne wrażenia z kontaktu z naszym salonikiem, budują znajomość sieci i marki. Na pewno poszerzają również postrzeganie asortymentowe, a to dla nas bardzo ważne.

    Od lat bowiem staramy się budować w świadomości klientów wizerunek saloniku jako uniwersalnego i multifunkcyjnego punktu handlowo-usługowego, w którym można nie tylko kupić prasę i artykuły tytoniowe, ale także wiele innych produktów, skorzystać z szeregu usług. Dodatkowa funkcja takiego punktu, jaką jest miejsce wydawania nagród zdecydowanie wpisuje się w tę strategię. Bardzo duże znaczenie ma dla nas również fakt, że wspólna realizacja tego typu akcji rozwija nasze relacje z partnerami biznesowymi, buduje dobrą współpracę. A to z kolei przekłada się na postrzeganie naszej marki w szerokich relacjach B2B.

    W ubiegłym roku wprowadziliście nowe nośniki wspierające sprzedaż prasy. Jak sprawdzają się kampanie promocyjne i ich efektywność, realizowane w ten sposób?
    Okazuje się, że wszelkiego rodzaju promocje kierowane bezpośrednio do klienta w punkcie handlowym mają bardzo wysoką efektywność, również w przypadku prasy. Obecnie znaczna część czasopism czy kolekcji wydawniczych kupowana jest impulsowo, ich prezentacja w punkcie ma więc bardzo duże znaczenie. Tu powstaje impuls zakupowy, który skłania klienta do wyboru tego, a nie innego tytułu. O skuteczności takich działań przekonali się sami wydawcy – część z nich zanotowała nawet kilkudziesięcioprocentowe wzrosty sprzedaży tytułów promowanych na specjalnych nośnikach czy w trakcie dedykowanych akcji. Kolporter obecnie dysponuje kilkudziesięcioma różnego rodzaju nośnikami reklamowymi, wspierającymi sprzedaż prasy. Jesteśmy też w stanie zorganizować praktycznie dowolną akcję promocyjną, skierowaną np. do sprzedawców. A te również działają bardzo dobrze – skutecznie motywują do polecania sprzedawanego tytułu, dbania o jego ekspozycję itp. Tylko w ubiegłym roku do punktów sprzedaży wprowadziliśmy ponad 4,5 tysiąca nośników reklamowych. Odbyło się także ponad tysiąc akcji promocyjnych z ich wykorzystaniem. 

    Jakiś czas temu firma wprowadziła na rynek własną markę wody mineralnej. Czy sprzedaż spełniła oczekiwania i nadal będziecie stawiać na marki własne?
    Nad projektem pracowaliśmy przez kilkanaście miesięcy, w okresie gdy w strukturach Kolportera działał jeszcze pion FMCG. W 2014 roku, na mocy umowy inwestycyjnej pomiędzy Kolporterem a Eurocashem, został on wydzielony z naszych struktur i przeniesiony właśnie do Eurocashu. Od tamtego momentu projekt marek własnych został zawieszony. Przede wszystkim z uwagi na rachunek ekonomiczny. Zarządzanie tym segmentem wymaga sporych nakładów finansowych – m.in. na logistykę, marketing itp. A dzięki bardzo dobrym relacjom z producentami i dostawcami osiągamy wyniki sprzedażowe w określonych kategoriach produktów na poziomie bardzo zbliżonym do tego, który dawały marki własne.

    Dodatkowym kanałem komunikacji w punktach Kolportera są media DOOH, będące alternatywą dla ulotek reklamowych czy gazetek promocyjnych. Czy to istotne narzędzie reklamy i autopromocji?
    Traktujemy je jako narzędzie rozwojowe, ale na razie w naszej sieci jesteśmy cały czas na etapie badań i analiz DOOH. Dominują tradycyjne POS-y – ulotki, standy, wobblery, broszury, naklejki, plakaty itp. Odpowiednio przygotowane i właściwie zarządzane mają wysoką skuteczność oddziaływania.

    Rynek e-commerce ciągle rośnie w siłę, jak szacują eksperci w 2022 roku ¼ obrotu sklepów będzie generowana 
    z e-handlu. Kolporter dwa lata temu rozpoczął współpracę z influence marketingową platformą REACHaBLOGGER.pl, łączącą marketerów i blogerów we wspólnych działaniach komunikacyjnych. Czy udało się zdobyć nowych klientów? Komunikacja jest jednym z filarów naszej aktywności marketingowej. Staramy się z nią skuteczne docierać do wszystkich grup – klientów, partnerów biznesowych, ajentów i pracowników. Stąd stały rozwój naszych narzędzi komunikacyjnych, poszukiwanie nowych możliwości. Docieramy do blogerów, sami zresztą również prowadzimy od kilku lat firmowy blog tematyczny – rynekprasowy.pl. Od 24 lat wydajemy cykliczny miesięcznik „Nasz Kolporter”, który zawiera najważniejsze informacje rynkowe, analizy, porady dla sprzedawców. Ukazuje się w nakładzie ponad 20 tys. egzemplarzy i trafia do sprzedawców prasy w całej Polsce. Jest też dostępny w wersji elektronicznej. Cyklicznie, dwa razy w miesiącu, przygotowujemy i wysyłamy newslettery omawiające nowości na rynku prasowym. W zakresie komunikacji działamy więc wielokanałowo, stawiając na wysokiej jakości content, dopasowany do potrzeb danej grupy odbiorców. Z uwagi na specyfikę naszej działalności nie prowadzimy działalności e-commerce, trudno więc nam jednoznacznie oceniać działania komunikacyjne poprzez pozyskanie klientów, mierząc np. stopień konwersji. Widzimy jednak ich długofalowy wpływ na znajomość naszej marki i pełnej oferty, czy na wzrost zainteresowania salonikami Kolportera.

    Od 4 lat współpracujecie z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Jak istotne dla Kolportera są standardy CSR?
    Społeczna odpowiedzialność i zaangażowanie w aktywność pozabiznesową to dla nas bardzo ważne elementy budowania naszej tożsamości. Bardzo mocno stawiamy na rozwój wolontariatu pracowniczego. Stała współpraca z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kielcach to jeden z jego elementów, w cyklicznych akcjach nasi pracownicy przekazali już około 110 litrów krwi. Kolporter od ponad 10 lat jest też głównym darczyńcą Fundacji „Pomóżmy Marzeniom”, która pomaga dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych, dotkniętych chorobą, patologią społeczną bądź ubóstwem. Jej działalność wspierają również – jako wolontariusze – nasi pracownicy. Fundacja niosła pomoc – w różnej postaci – ponad 23 000 razy. Pomocą zostało objętych ponad 10 000 dzieci, na rzecz których Fundacja przekazała 1 260 281 zł. Wspierała m. in. finansowanie leczenia dzieci, organizację turnusów rehabilitacyjnych, zakup aparatów słuchowych, inhalatorów, protez etc. Fundowała wyjazdy na „zielone szkoły” oraz kolonie letnie, zapewniała dzieciom z uboższych rodzin podręczniki szkolne czy bezpłatną naukę języków w prywatnych szkołach.

    Sieć saloników Kolportera zanotowała w 2018 roku wzrost sprzedaży produktów okołoprasowych. Sprzedaż najbardziej napędzały towary gamingowe. Czy będziecie nadal pracować nad poszerzeniem tej części oferty?
    Produkty gamingowe to najnowsza kategoria w ofercie saloników Kolportera, zaczęliśmy ją rozwijać ok. 5 lat temu. Najnowsza, ale zarazem rzeczywiście najbardziej dynamiczna. Sprzedaż tych produktów rośnie z roku na rok. Dziś mamy już bardzo dobrze rozwiniętą ofertę dla graczy – w salonikach mogą kupić m.in. doładowania do największych platform gamingowych, doładowania do konsol, gry i dodatki do gier. Praktycznie co roku wprowadzamy nowe produkty w tej kategorii. W efekcie notujemy stały i znaczący wzrost sprzedaży gamingu. Z pewnością będziemy więc pracować nad stałym poszerzaniem portfolio produktów gamingowych. Podobnie wysoką popularnością cieszą się różnego rodzaju produkty przeznaczone dla aktywnych internautów – doładowania do platform, jednorazowe karty płatnicze, karty abonamentowe itp. Tu również będziemy starali się rozwijać naszą ofertę. 

    Rocznie obsługujecie ok. 60 mln klientów. Jaki jest Wasz sposób na zachęcenie do zakupów i efektywny shopper marketing?
    Mówiąc jednym zdaniem – jesteśmy wszędzie tam, gdzie jest nasz klient i oferujemy mu dokładnie to, czego potrzebuje. Wyjaśniając – staramy się tak lokalizować nasze saloniki, aby docierać do możliwie najszerszej grupy odbiorców. A przy tym zachować naprawdę wysoką elastyczność asortymentową i móc w krótkim czasie wprowadzić zupełnie nowy produkt czy kategorię produktów. Rynek tworzą klienci, dlatego staramy się bardzo uważnie słuchać ich uwag, opinii, oczekiwań. Prowadzimy też praktycznie stale głębokie analizy zakupowe, tak aby jak najlepiej dopasować to, co oferujemy do tego, co jest aktualnie oczekiwane przez kupujących. Potencjalny klient, który trafi do naszego saloniku, musi mieć poczucie, że znalazł się w miejscu, w którym na pewno znajdzie coś interesującego dla siebie. A my jesteśmy po to, aby mu w tym pomóc.

    Rozmawiała Jaga Kolawa

     

    Robert Szczepaniak - Dyrektor marketingu Kolportera. Z marketingiem związany od 18 lat. Pierwsze kroki stawiał w warszawskich i poznańskich agencjach reklamowych. W latach 2009-2011 pełnił funkcję dyrektora marketingu w sieci sklepów Media Expert. Z Kolporterem związany od czerwca 2011 roku, początkowo jako doradca zarządu ds. strategii marketingowej. We wrześniu 2015 roku objął stanowisko dyrektora marketingu Kolportera. Jest absolwentem prawa na Uniwersytecie im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Prywatnie jest miłośnikiem podróży i żeglarstwa.

  6. Kolporter ma już ponad połowę udziałów w rynku dystrybucji prasy 11 Apr 2019, 2:04 pm

    Kolporter w minionym roku powiększył swój udział w rynku dystrybucji prasy – z analiz prowadzonych przez spółkę wynika, że w grudniu ubiegłego roku wynosił on blisko 65 procent. Według wyliczeń Izby Wydawców Prasy, dokonywanych inną metodą, udziały Kolportera oszacowano na 51,95 proc.

     

    Udział Kolportera w rynku dystrybucji prasy od lat się zwiększa. W 2010 roku firma osiągnęła pierwszy wielki sukces przekraczając 50 proc. udziałów. Od tego momentu sukcesywnie, co roku, zyskuje dodatkowe procenty, umacniając się na pozycji rynkowego lidera.

    Jaki jest obecnie udział Kolportera w rynku dystrybucji prasy? W ostatnim, opublikowanym w lutym 2018 roku, zestawieniu Izby Wydawców Prasy oszacowano go na 51,95 proc. Nieco inne wyniki pokazują analizy stworzone przez Dział Badań i Analiz Kolportera – według nich w lutym 2018 roku Kolporter miał 58,66 proc. udziałów w rynku, a w grudniu – już 64,91 proc. Różnica związana jest przede wszystkim ze sposobem liczenia udziałów.

    Izba Wydawców Prasy co roku przeprowadza badanie rynku dystrybutorów prasy. Analizy zawsze opiera na danych o nakładach globalnych tytułów płatnych 25 wydawców i grup wydawniczych. Natomiast analitycy Kolportera udział w rynku dystrybucji szacują nie na podstawie nakładów, ale realnej sprzedaży tytułów prasowych.

    – Swoje analizy opieramy na sprzedaży prasy ujawnianej przez wydawców w deklaracjach składanych do Związku Kontroli Dystrybucji Prasy. Bierzemy pod uwagę tylko te tytuły, o których informacje przesyłane są do ZKDP nieprzerwanie przynajmniej przez 12 kolejnych miesięcy. Zestawiamy dane sprzedażowe wydawców z danymi sprzedaży w naszej sieci dystrybucyjnej i na tej podstawie określamy udział naszej firmy w rynku dystrybucji prasy – mówi Magdalena Wodzyńska, dyrektor Działu Badań i Analiz Kolportera.

    Ostatnie analizy Kolportera obejmują grudzień 2018 roku. Wówczas udziały spółki w rynku, liczone tą metodą, osiągnęły 64,91 proc.

    – Kolporter na swoją pozycję pracuje już od blisko 30 lat. Praktycznie od samego początku poszerzamy swój udział w rynku dystrybucji, rozwijając współpracę z wydawcami i właścicielami punktów handlowych, tworząc własną sieć saloników, wprowadzając innowacyjne rozwiązania czy elastycznie dostosowując ofertę – mówi Dariusz Materek, rzecznik prasowy Kolportera. – Według naszych analiz dokładnie 20 lat temu, w 1998 roku, Kolporter posiadał 20,9 proc. udziałów w rynku. Po 5 latach udział wzrósł do 34,44 proc. Kolejne lata przynosiły wzrost udziałów, a za największy sukces uważamy przekroczenie 50 proc., które miało miejsce w 2010 roku.

    – Jeszcze w październiku 2018 roku posiadaliśmy 58,89 proc. udziałów. Nasze notowania na rynku dystrybucji prasy wzrosły o ponad 6 proc. w ciągu ostatnich dwóch miesięcy ubiegłego roku. Miała na to wpływ zupełnie nowa sytuacja na rynku kolportażowym, związana z problemami jednego z dystrybutorów. Przyjęliśmy do dystrybucji znacznie większe nadziały gazet i czasopism, podpisaliśmy również umowy kolportażowe z ponad tysiącem właścicieli punktów sprzedaży, którzy współpracowali wcześniej z innym dystrybutorem. Umocniliśmy swoją pozycję lidera, a jednocześnie zapewniliśmy całemu rynkowi dystrybucji pełną stabilność w dość trudnym okresie – dodaje D. Materek.

  7. Kolporter stawia na promocje 25 Mar 2019, 8:03 am

    Powód? Akcje samplingowe i programy konsumenckie to usługi najchętniej wybierane z oferty promocyjnej firmy przez wydawców, producentów, dostawców i agencje reklamowe.

     

    Obecnie w sieci saloników Kolportera trwają dwie promocje – dla marek Monnari i Grześki.

      

    W ramach pierwszej klientki kupujące wybrane tytuły kobiece otrzymują katalog Monnari.

     

    - W akcji, trwającej do końca marca, bierze udział 250 saloników należących do naszej sieci. Łącznie do wydania mamy 50 tys. katalogów. To już druga akcja organizowana wspólnie z Monnari. Pierwszą przeprowadzaliśmy w salonikach Kolportera we wrześniu 2018 roku - mówi Aleksandra Łanocha, starszy specjalista ds. marketingu w Kolporterze.

     

    Z kolei w ramach drugiej promocji wydawane są wafelki Grześki wszystkim, którzy we wnętrzu promocyjnego opakowania wcześniej kupionego produktu znajdą napis „wygrałeś Grześki kakaowe 36 g”. Akcja trwa do 30 kwietnia.

     

    - Tego typu akcje samplingowe i programy konsumenckie, w których wydawane są nagrody, cieszą się coraz większą popularnością. Producenci, dostawcy i agencje reklamowe kładą coraz większy nacisk na szczegóły akcji. Zależy im na współpracy z partnerami, którzy mają możliwość precyzyjnego dotarcia do klientów, stałego monitorowania przebiegu akcji, bieżącego pomiaru skuteczności, a także wprowadzaniu zmian w trakcie trwania promocji. Te wszystkie elementy znajdują się w naszej ofercie. W samym 2018 roku nasza sieć wykorzystana była w ponad 30 tego typu akcjach, a obecnie przygotowujemy się do kolejnych, które będziemy organizować w najbliższych miesiącach – zdradza Aleksandra Łanocha.

  8. Ewolucja rynku sprzedaży prasy 19 Mar 2019, 5:03 pm

    W ostatnich latach zmienił się podział polskiego rynku pod względem formatów punktów sprzedaży. Ubyło małych indywidualnych sklepów i kiosków, przybyło natomiast supermarketów, dyskontów i sklepów convenience. Kolporter od lat dostosowuje się do zmian na rynku, docierając z dostawami do wszystkich formatów, które mają w ofercie prasę.

     

    Sporo osób pamięta czasy, gdy podstawowe zakupy robiło się w sklepach osiedlowych: nabiałowych, mięsnych i warzywnych, natomiast prasę kupowało się wyłącznie w kioskach. Tak było jeszcze na początku lat 90. Ale handel przeszedł ewolucję związaną ze zmianą zwyczajów zakupowych, demografią, stylem życia. Zaczęły znikać pojedyncze sklepy osiedlowe, pojawiły się supermarkety i hipermarkety, potem doszły dyskonty. Największe formaty cały czas funkcjonują, jednak ostatnimi laty można obserwować powrót do łask klientów mniejszych sklepów, głównie typu convenience.

     

    Wraz z ewolucją handlu zmieniał się rynek sprzedaży prasy. Tutaj warto przypomnieć, że  Kolporter był pierwszym, który przełamał monopol kiosków na sprzedaż prasy – punktami, od których firma za sprawą swojego właściciela Krzysztofa Klickiego rozpoczęła w 1990 r. dystrybucję gazet, były sklepy „Społem”. Dzisiaj sklepy spożywcze i spożywczo-przemysłowe, również te zrzeszone w sieciach handlowych, to największa grupa placówek oferujących prasę.  

     

    Przyjrzyjmy się wynikom firmy badawczej Nielsen. W 2008 roku w Polsce było 134 838 sklepów wszystkich formatów, podczas gdy na koniec ubiegłego roku już tylko 99 147. Szczególnie widoczny jest spadek w kanale kiosków. W 2008 r. ich liczba wynosiła 22 015, a w 2018 – 10 171. Z rynkowej mapy zniknęło też sporo małych sklepów spożywczych o powierzchni do 100 m kw., ich liczba zmalała z 92 374 (2008) do 60 242 (2018).

     

    Jednych ubywa, innych przybywa. Według Nielsena do tej drugiej grupy zaliczają się dyskonty, których w 2008 było 1 756, a w ubiegłym roku już 4 007. Liczba sklepów spożywczych o powierzchni 101-300 m kw. zwiększyła się z 5 444 (2008 r.) do 8 931 (2018), a supermarketów z 2 303 (2008 r.) do 3 281 (2018). Wzrost liczby hipermarketów nie jest już tak wyraźny: od 267 (2008 r.) do 341 (2018) Od dziesięciu lat na podobnym poziomie utrzymuje się liczba stacji paliw, oscylując wokół 6 500 punktów.

     

    Zmiany na rynku w minionym dziesięcioleciu komentuje dyrektor handlowy Kolportera, Tomasz Sak: – Nawyki zakupowe Polaków przeszły ewolucję. Obecnie większość klientów robi główne zakupy raz w tygodniu w supermarketach, dyskontach i hipermarketach. Jednak nie tylko tam. Konkurencją dla tych placówek są sklepy typu covenience, dobrze zaopatrzone i zlokalizowane na osiedlu, czyli blisko miejsca zamieszkania kupującego – mówi Tomasz Sak.

     

    Choć dyskonty coraz bardziej zdobywają rynek, to jednak małe sklepy i sklepy convenience pozostają drugim najważniejszym segmentem w handlu detalicznym w naszym kraju. Sklepy małoformatowe stanowią obecnie 93% wszystkich placówek handlowych w Polsce. W ciągu minionej dekady ich liczba spadła o ok. 28% – z rynku zniknęły głównie te najmniejsze, do 40 m kw., oraz kioski. Liczba sklepów średnich i dużych pozostaje bez większych zmian. Co więcej, to właśnie sklepy małoformatowe w największym stopniu kontrybuują do wzrostu koszyka spożywczego – w trzecim kwartale 2018 r. odpowiadały za ponad połowę z 6% wzrostu.     

     

    Zmiany na rynku to także zmiany w specyfice sprzedaży wielu produktów, w tym prasy. Lukę po znikających kioskach wypełniły inne punkty sprzedaży. Kolporter zawsze był firmą elastyczną, reagującą i dostosowującą się do zmian rynkowych. Zaczynał od dostaw do sklepów „Społem”, a kiedy w Polsce zaczęły powstawać pierwsze super- i hipermarkety, również tam pojawiła się prasa dystrybuowana przez Kolportera. Firma stworzyła także własną sieć saloników, gdzie prasa należy do podstawowego asortymentu. Obecnie dostarcza gazety, czasopisma i produkty okołoprasowe do ponad 24 tysięcy punktów sprzedaży i są to praktycznie wszystkie formaty, jakie funkcjonują w Polsce. Największy spadek, tak jak na całym polskim rynku, dotyczy kiosków. Ta tendencja  utrzymuje się od paru lat.

     

    – Kiosków jest coraz mniej, bo okazały się archaiczne, natomiast salonikom prasowym łatwiej było się dostosować do ewolucji rynkowej – mówi Tomasz Sak. – Saloniki to punkty z wejściem do środka – a więc wygodniejsze dla klientów – które specjalizują się w sprzedaży prasy, produktów tytoniowych i artykułów impulsowych. Można powiedzieć, że klienci robią tutaj zakupy uzupełniające, bowiem oferta prasy czy papierosów jest bogatsza niż w supermarketach czy dyskontach – dodaje Tomasz Sak. 

     

    – Kioski nigdy nie stanowiły największej grupy odbiorców naszych dostaw – zaznacza Bogusław Morański, dyrektor Pionu Sieci Sprzedaży w Kolporterze. – W przypadku sieci handlowych – to kolejny rok dynamicznego rozwoju sklepów typu convenience. W 2018 roku nastąpił też przyrost liczby supermarketów – najwięcej sklepów w ostatnim czasie w tym kanale przybyło głównie za sprawą sieci: Dino, Stokrotka i Delikatesy Centrum. To następny rok przyrostu liczby sklepów dyskontowych. Kolejne nowe punkty sprzedaży pojawiają się  w kanale salonów prasowych – praktycznie każda przez nas obsługiwana sieć w tym kanale otwiera saloniki w nowych lokalizacjach. Mniej dynamicznie, ale też na plus rozwija się kanał stacji paliwowych, głównie dzięki dwóm największym operatorom w tym kanale. Rok 2018 to kolejny gorszy rok dla formatu sklepów typu hipermarket.

     

    Dane Kolportera pokazują także jeszcze jedną rzecz: najwięcej punktów obsługiwanych przez firmę znajduje się w grupie sklepów spożywczo-przemysłowych i spożywczych (w tym typu convenience) oraz w grupie supermarketów, a więc formatów, które dynamicznie się rozwijają.   

  9. Wzrost sprzedaży książek w sieci saloników Kolporter 5 Mar 2019, 3:03 pm

    Sprzedaż książek w salonikach Kolportera wzrosła w 2018 roku  o ok. 6 proc. – To efekt coraz bogatszej oferty, ale także podejmowanych działań promocyjnych – uważają przedstawiciele spółki.
    – Książki sprzedawane w naszych salonikach dzielimy na dwie podstawowe grupy: „prasowe” i „topowe”. „Prasowe” to książki z najbardziej bestsellerowego nurtu literatury kobiecej i sensacyjnej, dostarczane przez wydawców prasowych, m.in. Ringier Axel Springer Polska, Edipresse Polska, Burda czy Zwierciadło. Prym wiodą tu tanie wydania pocketowe, takich autorów jak King, Steel, Gutowska, Christi, Rudnicka, Nesbo, Bonda, Zborowska, Roberts, Palmer, Witkiewicz. Natomiast „topowe” to nowości rynku księgarskiego osiągające rangę bestsellera w comiesięcznych notowaniach – wyjaśnia Urszula Jurkowska, menadżer odpowiedzialny w Kolporterze za kategorię „książka”.

    W 2018 r. w salonikach Kolportera najlepiej sprzedawały się następujące tytuły: „365 dni” Blanki Lipińskiej, „A ja żem jej powiedziała” Katarzyny Nosowskiej, „W domu” Harlana Cobena, „Nieodnaleziona” Remigiusza Mroza, „Kobieta w oknie” A. J. Finn, „Arabski syn” Tanyi Valko, „Ania. Biografia Anny Przybylskiej” Grzegorza Kubickiego i Macieja Drzewickiego, „Nanga Parbat” Dominika Szczepańskiego i Piotra Tomzy, „Ten dzień” Blanki Lipińskiej, „Kurtyka. Sztuka wolności” Bernadette McDonald, „Pocieszki” Katarzyny Grocholi, „Jestem żoną terrorysty” Laili Shukri i „To” Stephena Kinga.

    Klienci saloników Kolportera najchętniej sięgali po literaturę popularną – romanse i sensacje (51% udziału w sprzedaży), książki dziecięce, młodzieżowe i edukacyjne (34%) oraz poradniki, książki hobbystyczne, poświęcone sportowi i kulinarne (9%).

    – Mimo wyraźnej dominacji określonego typu sprzedawanej literatury, w naszej ofercie posiadamy wszystkie kategorie książek – mówi Urszula Jurkowska. – Duży nacisk kładziemy na ich promocję i ekspozycję, dostosowując regały i stoły do możliwości metrażowych saloników. Wychodzimy z założenia, że w każdym naszym saloniku klient powinien mieć szansę kupić książkę dlatego w tych najmniejszych wdrożyliśmy „Książkomaty”.

    Książkomaty Kolporter wprowadził do części swoich punktów w ubiegłym roku.

  10. Kolporter zwiększył dostawy do małych miejscowości 21 Feb 2019, 5:02 pm

    Kolporter w 2018 r. znacząco zwiększył dostawę prasy do małych miejscowości. Liczba punktów obsługiwanych przez dystrybutora i zlokalizowanych w miejscowościach liczących poniżej 5 tys. mieszkańców wzrosła w stosunku do 2017 r. o ok. 43%.

     

    Kolporter dostarcza prasę do wszystkich miast, powiatów i gmin w Polsce. Punkty obsługiwane przez dystrybutora zlokalizowane są w ok. 4,5 tys. miejscowości. Największy wzrost zasięgu spółka zanotowała w ubiegłym roku w kategorii tych najmniejszych, liczących poniżej 5 tys. mieszkańców. W 2017 r. Kolporter dostarczał prasę do ok. 4, 6 tys. zlokalizowanych w nich punktów sprzedaży, w 2018 r. – już do ponad 6,6 tys.

     

    – To dość wyraźny dowód, że pojawiające się ostatnio w dyskusjach o rynku prasowym teorie, jakoby tylko jeden dostawca zajmował się dystrybucją prasy do małych miejscowości, są dalekie od stanu faktycznego – komentuje Dariusz Materek, rzecznik prasowy Kolportera.

     

    Podkreśla, że wywodząca się z Kielc firma konsekwentnie od co najmniej 10 lat rozwija swoją sieć dystrybucji właśnie o tego typu lokalizacje. Już w 2010 r. stanowiły one blisko 18% jej sieci odbiorców, dziś ich udział wzrósł do ponad 27%. - W ubiegłym roku rzeczywiście zanotowaliśmy skokowy wzrost zapotrzebowania na dostawy prasy w małych miejscowościach. Dzięki naszemu systemowi logistycznemu mogliśmy bardzo szybko zareagować na te potrzeby – mówi Materek.

     

    Spółka już na początku ubiegłego roku deklarowała, że jest w stanie zapewnić dostawy prasy do znacznie większej liczby punktów. – Nadal mamy możliwości, by zwiększać sieć odbiorców i dostarczać prasę do kolejnych punktów – zapewnia rzecznik firmy. – Dystrybucja prasy jest dla nas podstawowym źródłem zysków, nie podejmujemy więc oczywiście działań, które byłyby nierentowne. Jednak dbałość o poziom czytelnictwa czy szeroką dostępność prasy są dla nas jednym z ważniejszych parametrów długofalowej strategii rozwoju – dodaje Materek.

     

    Kolporter jest największym dystrybutorem prasy w Polsce. Oferuje kompleksową obsługę punktów handlowych i sieci sprzedaży oraz świadczy usługi logistyczne i reklamowe. Zarządza siecią ok. 800 saloników prasowych. Spółka zatrudnia w całym kraju blisko tysiąc osób.



Powered by WordPress